Tyję bo śpię? Zdiagnozowano u mnie bezdech senny!

Grubi ludzie są grubi, bo żrą ciastki i popijają je rozpuszczonymi lodami z krwią chudych lasek. Czy tam bo po prostu żrą i się nie ruszają.

Tymczasem ja co prawda żrę i się nie ruszam, ale bywają też momenty w których się czasem ruszam i żrę a i tak nie chudnę. Podobno nie chudnie się od siedzenia na kanapie, więc dla spokoju serca przesiadłam się na fotel. I nie uwierzycie – na fotelu też nie schudłam.

Myślałam, że już nie ma dla mnie ratunku i będę musiała zacząć uprawiać jakieś sporty ekstremalne, czyli na przykład wchodzić na piąte piętro po schodach.

Sport

Nawet raz zaszalałam, ale okazało się, że schody w moim budynku obite są taką granatową wykładziną w pstrokaciznę i jak wchodzę to mi się zaczyna kręcić w głowie. Dobrze, że chociaż miękka ta wykładzina, to się trochę mniej boleśnie spada.

W kwestii sportu odrzuciłam też bieganie, kiedy myślałam, że wybiegnę sobie zaraz płuca, a cycki same mi odpadną. Poza tym całe to biegnięcie to ani się Fejsa nie przescroluje ani Insta nie przejrzy. A ja nie lubię jednej rzeczy na raz robić, bo mnie to nudzi szybko. Muszę mieć przynajmniej trzy zmysły zajęte ( z czego jeden czekoladą).

Wygrała siłownia i aquafitnes, bo w basenie jak się spocisz to nie czujesz, a na siłowni zawsze możesz udawać, że to nie ty tak cuchniesz.

Dieta

Bardzo długo nie jadłam mięsa, aż mnie w końcu los pokierował do dietetyczki, która niby powiedziała, że nie muszę go jeść, ale straszyła mnie niedoborami białka, żelaza i takimitam. Na pewien czas włączyłam do diety białe mięso, ale nie poradzę, że mnie obrzydzają te kurczaki.  Hoduje się je w makabrycznych warunkach, więc to mi gorzej robiło na trawienie. Kupowanie ekologicznych, szczęśliwych kurczaków, które z radością oddały życie, bo komuś smakują ich nóżki, też mało poprawiały mi morale. Już nawet przyjmując, że tak jak podejrzewa moja teściowa, nie mam duszy, to wiem, że kurczakom tym podawano hormony i antybiotyki, a ja już więcej chemikaliów nie potrzebuję w swoim organizmie.

Waga

Widzicie, zdrowo jadłam, pilnowałam żeby wodę pić nie z kibla a z kranu, nie kruszyłam przy stole i starałam się uprawiać sport a przynajmniej schylać podczas nakładania butów. Tymczasem nie schudłam, o czym pisałam już tutaj.  

Miałam już cały ten misterny plan rzucić wpiz… w diabły, aż tu nadszedł ten dzień, kiedy to piszę – poszłam do endokrynologa, a tam czekały na mnie wyniki mojego testu. Wynik pozytywny, czyli zdałam. Pamiętacie to zdjęcia z mojego instagrama? 

bezdech senny

To ustrojstwo sprawdzało, czy cierpię na bezdech senny. Otóż cierpię.

Bezdech senny

Bez sięgania po Wikipedię, opowiem to tak, jak wyjaśniła to moja endokrynolog. Bezdech senny występuje wtedy, kiedy w ciągu snu przestaje się oddychać na 10 sekund. Spróbujcie na tyle wstrzymać oddech! Występuje u osób otyłych, ponieważ masa tłuszczu jest ciężka do uniesienia i ściska klatkę piersiową. Wdech następuje wtedy jako reakcja obronna – mózg myśli, że się dusimy i strzela z bicza. A bicz jego zrobiony jest z kortyzolu, hormonu stresu. Ten nagły strzał budzi nas, zaczynamy dalej oddychać, dopóki znowu się nie postanowimy udusić własnymi cyckami.

Bezdech senny diagnozuje się już przy 5 epizodach wstrzymania oddechu w ciągu godziny. Ja takich epizodów miałam… 24. Czyli co dwie minuty przestaję oddychać na 10 sekund. Mój mózg trzaska we mnie kortyzolowym biczem a ja się budzę rano zmęczona i wychłostana i nawet nie wiem dlaczego. I to trwa już kilka lat.

Objawy bezdechu sennego

Najłatwiej zauważyć jest chrapanie. Szczególnie wtedy, kiedy wasz co-spacz zabiera poduszkę i idzie spać z psem do łazienki, bo nie jest w stanie usnąć przy ciągłym warkocie silnika od Ursusa. Inna rzecz to – zmęczenie, senność i rozdrażnienie. Można zauważyć też zwiększone ciśnienie krwi, spadek libido oraz … uporczywe migreny.

Chociaż otyłość jest przyczyną bezdechu sennego jest też jego objawem. Takie błędne koło – kiedy przybierzemy na wadze na tyle, żeby biust knuł jakby nas tu w nocy udusić, zapaść możemy na bezdech senny. A kiedy już go mamy – te częste wyrzuty hormonu stresu sprawiają, że nie możemy schudnąć.

Moja endokrynolog jak i dietetyczka zastanawiały się dlaczego pomimo diety i ruchu nadal nie mogłam na Instagram wrzucić fotki „sprzed” i „po”. Ja zastanawiałam się nad tym samotnie cały poprzedni rok, kiedy zmieniłam swój sposób odżywania, poszłam na coaching, do kościoła… A nie, tam nie. I nie chudłam.

I się okazało, że (według mojej engokrynolog) bym nie schudła, bo budzę się tak zestresowana, że tylko głowa mnie boli i spać mi się chce. Wiele części układanki wskoczyło na swoje miejsce. Prawdopodobnie mój problem z bezdechem sennym zaczął się kilka lat temu, możliwe że jeszcze w ciąży. I tak bym już sobie była gruba, wyrywająca sobie każdy kilogram.

Leczenie bezdechu sennego

We Francji sposób jest taki – dzwoni się do pana i umawia na wizytę domową. Pan zjawia się z maską wtłaczającą tlen w gardziel, uczy obsługi i spada. Od tej pory co kilka dni/tygodni trzeba się odmeldować, czy  wszystko działa a ciśnienie nie urwało nam uszu albo czegośtam (ciśnienie z jakim wdmuchiwane jest powietrze ustala engokrynolog w porozumieniu z kardiologiem). W masce takiej, że dobrze, że w nocy jest ciemno, będę funkcjonowała około roku. Zależy od efektów mojego leczenia. Kiedy schudnę, bezdech senny powinien ustąpić.

A mogłam być gruba

Właściwie, jakie to wszystko jest fascynujące. Jak nasze ciało działa, nie że nerka sobie nerczy a żołądek trawi, tylko wszystko jest połączone. Taka refleksja w stylu Marceli Szpak dziwi się światu. To badanie dało mi nadzieję, że jednak będę kiedyś wyglądała jak człowiek, że zjadę na nartach, że poleżę w hamaku, odnajdę swoje stopy. Być może nawet ich dosięgnę, kto wie. Dziewczyna może marzyć!

W Polsce testy pod kątem bezdechu sennego robi się osobom cierpiącym na nadciśnienie tętnicze. Nie wiem, czy wykorzystuje się je podczas leczenia otyłości, więc jeśli zmagacie się z takim problemem jak ja – dopytajcie swojego lekarza.

Jutro przychodzi do mnie pan, który nauczy mnie spać w masce. Brakuje mi jeszcze papilotów i właściwie jestem gotowa na małżeństwo!


Na Facebooku zbliżam się do 600 polubień! 600! To cały tłum ludzi! Dziękuję wam, jestem wzruszona.

Na Instagramie zbliżam się do 2000. W O W !

 

Coś podobnego:

Podziel się:

Dodaj komentarz

12 komentarzy do "Tyję bo śpię? Zdiagnozowano u mnie bezdech senny!"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Marta Honysz-Wojtaszek
Gość

Nie, w Polsce nikt o to nie pyta przy leczeniu otyłości. A juz na pewno nikt tego tak nie leczy! Niestety… w modzie za to insulinoopornosc 😉

aniversum
Gość

Insulinoodporność to jest taki zwrot-wytrych. Mam wrażenie, że to co się nie mieści w „niedoczynność tarczycy” zawsze się zmieści w insulinoodporność.

Olga Nina
Gość

Wow, kto by powiedział. A ja na pewno bym nie powiedziała, że można o tym tak zabawnie pisać!

Agata *Skylar* Bro
Gość

Powinnaś mieć 5 000!!!!

aniversum
Gość

Nie ma 5 000 bez 600 🙂 Dzięki Agata <3 Pracuję nad tym 🙂

Anna Hofstätter
Gość

Trzymam kciuki za wyspaną noc i mniejsze zagłębienie w materacu!

aniversum
Gość

<3 <3 <3 Dzięki!

Katarzyna | Skrzydła Rozwoju
Gość

Nieprawdopodobne! Od początku byłaś fascynującym „przypadkiem”, ale teraz to przeszłaś samą siebie! 😀 Trzymam kciuki za powodzenie leczenia i Twoje lepsze samopoczucie 🙂 Bardzo się cieszę, że w końcu wystawiono trafną diagnozę! <3

aniversum
Gość

Kiedy pierwszy raz lekarz powiedział mi, że to może być przyczyną mojego niechudnięcia, to myślałam, że sobie żartuje. Ale potem wyjaśnili mi jak to wszystko działa i że przecież wszędzie mówi się, że brak snu powoduje tycie… No i powoduje. Chociaż nie jest to może pierwsze, o czym myślisz, kiedy zaczynasz się odchudzać. 🙂 Mam nadzieję się w końcu wyspać, schudnąć i żyć bez bólu głowy. Wszystko jednak zaczęło się do Ciebie :- )

Katarzyna | Skrzydła Rozwoju
Gość

Miód na moje serce <3 <3 <3 <3

trackback
[…] Nie jestem w tej migrenowej podróży sama – w mojej rodzinie przynajmniej trzy inne osoby doświadczają regularnie takich przebojów. Każde z nas z nieco innych przyczyn, wydaje mi się. Jedno jest pewne – na migrenę nie pomogę leki przeciwbólowe z apteki/marketu i nie ma po co próbować. Jedyne co osiągniecie to wrzody żołądka albo problemy z przeciążoną wątrobą. Jeśli migrena przytrafia się i wam, powiedzcie mi o tym w komentarzach i poszukajcie odpowiedzi na forum o rękodziele lekarzowi pierwszego kontaktu i przejdźcie pełną diagnozę. Powody migreny mogą być przeróżne – może to być psujący się ząb, nadciśnienie, zaburzenie pracy… Czytaj więcej »
trackback

[…] Choć może wydawać ci się to nie związane, na sprawny metabolizm niebagatelny wpływ ma także dostateczna ilość snu! Świetnym dowodem na to jest przykład Ani, która pisze o tym jak zaburzenia snu mogą prowadzić do otyłości: „Tyję, bo śpię?! Zdiagnozowano u mnie bezdech senny”. […]

wpDiscuz