31 maja 2017 aniversum 0Comment

Tego jeszcze nie było na aniversum! Przepis na karczoch po francusku. Idealny!

Każdy, kto oglądał Amelię to wie, że karczoch ma serce.

Szczerze mówiąc to nie wiedziałam o karczochach nic więcej, gdy pierwszy raz trafiłam na nie we Francji. Jak wynika z wyszukiwać w Google, karczochy jak kwitną to wyglądają jak spory oset. A jak nie kwitną, to nie.

Większość karczochów widzimy niezakwitniętych, albowiem ucina się im łby zanim do tego dojdzie.

To tyle o historii karczocha. Teraz przepis.

Karczoch po francusku

Przepis jest idealny dla tych, którzy tak jak ja, w kuchni potrafią zrobić tylko bałagan. Duży. Jest to jedno z moich ulubionych dań, bo wymaga minimalnego nakładu pracy.

Składniki na karczoch à la français:

  • karczoch
  • garnek

Przygotowanie

Do gara wlewamy wodę, dodajemy szczyptę soli. Wsadzamy karczoch i gotujemy 20 minut. Już.

Składniki na sos (sekretny przepis Ojca Dzieciom):

  • 2 łyżki oleju
  • 1 łyżka octu (my używamy cydrowego)
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka musztardy
  • pieprz (wg własnej fanaberii)

Przygotowanie

I teraz magiczny element każdego gotowania, chociaż nie jest to jeszcze alchemia na poziomie robienia krupniku. Bierzemy miskę, do miski wsypujemy szczyptę soli, potem dodajemy musztardę i olej. Mieszamy ruchem bełtającym, na myśli mając jajecznicę. Nie wstrzymujemy emocji, jak ktoś ma problem z porządnym wytrzepaniem oleju z musztardą, to niech myśli o mojej teściowej, mi pomaga. Czy to rąbanie drewna czy tłuczenie łbem o ścianę kotletów.

Jak się nam mikstura ładnie zapieni i ujednolici, dodajemy na koniec ocet i mieszamy. Pieprz dla chętnych, co lubią.

Jak jeść taki karczoch?

Wyławiamy karczoch z wody, trochę go możemy odcedzić. Kładziemy na talerz i polecam wziąć duży, bo to jedno  z niewielu dań, po których zjedzeniu na talerzu mamy więcej niż przed konsumpcją.

Urywamy listek, maczamy dolną część w sosie i obgryzamy. Jak dojdziemy do środka, to polecam nie jeść włosów. Moja mama zjadła, bo zapomniałam jej powiedzieć. Nie była zadowolona. Włosy wywalamy. Przed oczami ukazuje nam się serce karczocha. Czyli Amelia nie kłamała w tej kwestii (co innego w kwestii tego, jak wygląda Paryż). Serce też zjadamy.

Jeśli ktoś chce, można karczochowe liście zagryzać chlebem. Ale po co.

Uwielbiam takie karczochy, a właśnie trwa na nie sezon. Moja koleżanka z Klubu Polki mówi, że to warzywo ma dobry wpływ na gruczoł prostaty, więc kupcie kwiatek drogim wam mężczyznom! Dla tych, którzy od razu kupią karczochów pełną skrzynkę, polecam jeszcze sałatkę Niki (z bloga Notatki Niki) !


Jeśli wrzucicie na Instagram fotkę swojego karczochowego posiłku – oznaczcie mnie pod nią, żebym mogła zobaczyć: @aniverum.pl. Smacznego!

 

Coś podobnego: