Ja? Emigrantką?

Wydawało mi się, że ten moment dla mnie nie nadejdzie. Że nigdy nie napiszę takiego wpisu. I nie zrozumcie mnie źle, chociaż może mój akcent jest nieco mylący, ale nie ma w tym nic złego.

Continue Reading

Być czy milczeć?

Zwierzę się wam z czegoś. Mam problem. Z zamykaniem gęby mam problem. Nie, że przy jedzeniu, że ciamkam jak prosiak i obsypuję okruchami wszystkich, których jeszcze nie trawi odruch wymiotny. Nie. W innym sensie nie umiem zamknąć gęby. O w tym.

Continue Reading