Taka praca

Taką mam pracę,  że mogę wykonywać ją w domu, w parku albo w podróży. Jestem freelancerem. Odkąd podpisałam umowę, miałam pięć dni urlopu – rok temu, kiedy przyjechałam do Warszawy chwilę postudiować. 

Lubię swoją robotę, nie minęłam się z powołaniem (za bardzo), ale nawet najbardziej wymarzonej pracy można mieć dość.

Kiedy już nie widzę różnicy między sobotą a wtorkiem, kiedy gubię dni, a na horyzoncie nie ma żadnej wizji urlopu czy chociażby L4,  zaczyna się walka z frustracją.

– Marzą mi się wakacje – wzdycham, kiedy Córka zdejmuje z półki wszystkie książki, a kiedy mówię jej, że nie podoba mi się ten pomysł na zabawę, rzuca się na podłogę z płaczem.

– No przecież jedziemy za tydzień! – pociesza mnie Ojciec Dzieciom.

Jedziemy! Na dwa tygodnie na mazury, zwiedzać Polskę. Z trójką dzieci. I psem. I kotem (dłuższa historia)

Nie wiem, może dla kogoś to brzmi jak urlop. Dla mnie to brzmi jak nadgodziny. 

 

 

 

Coś podobnego:

Podziel się:
  • Niestety temat mi znajomy, aż za bardzo.

  • Jakub Wala

    Tak branża jest jak najbardziej dobrym rozwiązaniem, ale gdzie szukać takich ogłoszeń? Tutaj http://www.gowork.pl/praca/wroclaw;l jak przeglądam ogłoszenia, to same dotyczą pracy stacjonarnej. Gdzie Wy szukacie pracy??